01 października 2021

Susza w Płocku 2015 - 2021

 
Jak zwykle miało być inaczej. Miało być podsumowanie danych meteorologicznych września, a jest podsumowanie płockiej suszy od 2015 roku.
 

Wszystkie wykorzystane tutaj źródła danych, arkusze, wykresy wymieniłem i podlinkowałem w zmiany-klimatyczne/płock i zachęcam do ich przeglądania. Poniżej prezentuję tylko wybrane fragmenty danych.  


Co można odczytać z kolorowej tablicy z danymi miesięcznymi?

 
Na początek rzut oka na tabelę, którą mamy dzięki IMiGW i meteomodel.pl. zawiera ona opady dla wszystkich miesięcy w latach 1951-2021. Formatowanie w arkuszach google nie rzuca na kolana, ale można coś tam rozjaśnić. Przyjąłem następujące kodowanie kolorami: na czerwono susza czyli 2/3 średniej i poniżej, przez pomarańcze dochodzimy do koloru żółtego czyli blisko średniej, przez zielenie dochodzimy do niebieskiego czyli 5/3 średniej i powyżej. W ten sposób gąszcz cyfr zamienił w ciągi kolorów, które już nam wiele mówią. Meteomodel.pl zazwyczaj przyjmuje kodowanie kolorami według podziału na kwantyle. Kolumna po prawej ukazuje jaki % średniego opadu z 1951-2021 upadło w danym roku. 
 

Kłuje w oczy susza ciągnąca się od 2015 roku z przerwą w 2017.



Uszeregowałem lata 1951-2020 od najsuchszego. Szokująca tabelka, pierwsze trzy miejsca to nasza dzisiejsza susza, i jeszcze miejsce 9 i 11.    


Jak zmieniła się struktura opadów miesięcznych od 2015?  

 

W czasie suszy 2015-2020 odnotowaliśmy o 23% mniej opadów w stosunku do średniej z lat 1951-2014.

 

Poniżej mamy rozpaczliwy wykres, widać wyraźny deficyt opadów, z wyjątkiem dwóch miesięcy: września i października. Dla rolników, działkowiczów, biofilów to fatalna konfiguracja, ponieważ w okresie najintensywniejszej wegetacji roslinom brakuje wody.      


 

Porównajmy opady z ostatnich 12 miesięcy do średniej 1951-2014. Do końca czerwca zapowiadał się kolejny rok suszy ale burzliwe i gwałtowne nawałnice w lipcu i sierpniu zmieniły sytuację.


'Opadowe EKG'. Trochę pracy i spoglądamy z dłuższej perspektywy, mamy cały okres suszy pod lupą. Tam gdzie czerwone góruje nad niebieskim możemy mówić o suszy i odwrotnie.   


 

Zmierzymy suszę dla okresów 12 miesięcznych. 

Suszę mierzy się dla rożnych okresów, ja spotkałem się z przedziałami: 12, 6 i 3 miesiące oraz 30, 20 i 10 dni. Z tabelki możemy wyliczyć średni opad roczny, czyli 12-to miesięczny dla okresu 1951-2014 i to będzie nasza norma czyli 100% czerwona linia. Na niebiesko mamy opady za 12 miesięcy i tworzy nam się wyrazisty wykres suszy w długoterminowym 12 miesięcznym ujęciu.

Policzyłem na palcach, w pierwszym okresie suszy mamy ciurkiem 39 miesięcy poniżej czerwonej linii. Gdybyśmy linie przenieśli na poziom 80% to będziemy mieli ciurkiem 24 miesiące. W drugim okresie suszy przedziały te trwają odpowiednia 35 i 34 miesiące. Dramat.      


 

Dla zobrazowania jaki wpływ na powyższe wyliczenia mają poszczególne opady z pojedynczych miesięcy dodałem je jako zielone słupki ze skalą na lewej osi pionowej.  


 

Zmieniamy perspektywę z wieloletniej na roczną, skalę z miesięcznej na dobową.

Tu pokazuję jak monitoruję częstotliwość i wielkość dobowych opadów z kwartału na kwartał. Wprawne oko dostrzeże grozę. Miesięczna norma upada w ciągu doby, zaś gdy weźniemy dobę pod lupę to okaże się, że upada w ciągu 1,5 godziny. Tony wody z ogromna prędkością wiatru blisko 100 km/h i mamy dramat, który widzieliśmy latem w Płocku.  


 

Opady średnia 30-to dniowa.

Dla mnie to dobra miara pokrywająca się doskonale z percepcyjnym odbiorem suszy na łąkach w lesie i dowolnych zielonych obszarach. Jeśli 30 dniowe opady są liche, to zobaczymy wszędzie suszę i odwrotnie.

Troszeczkę pogłówkowałem i zestawiłem bieżącą wartość opadów z normą wieloletnią dzień po dniu. Gołym okiem widać suszę od początku roku do końca czerwca, potem lipcowe i sierpniowe nawałnice, suchy wrzesień, a co będzie dalej to bóg albo inne oświecone istoty raczą wiedzieć.      


 

Opady 12 miesięczne czyli 365 dniowe.

To jeszcze kusi dzień po dniu monitorować roczne opady. Oczywiście wyraźnie widać dwa oblicza natury. Zobaczymy czy to jest trwałe odwrócenie złych trendów, czy chwilowy & przejściowy kaprys natury?   


Ciekawe czy odnajdziemy wieloletni trend?

Jeśli naniesiemy sumy rocznych opadów punktowo na wykres to otrzymamy obraz na podobieństwo papierowej tarczy obstrzelanej cienkim śrotem z dubeltówki. Zawsze możemy poprosić arkusz google o pokazanie trendu liniowego i okazuje się, że:

roczne opady maleją w tempie 83,4 mm na sto lat, czyli o 16% średniej.

 

To jeszcze te same opady i średnia 10-cio letnia, zwana przez arkusz google środkową. 

 

 

 

Monitoring satelitarny suszy.

 
Jeśli kogoś zainteresował temat polecam serwis esusza.pl. Poniżej zamieszczam "SPI-1 - STANDARYZOWANY WSKAŹNIK OPADU dla 1miesięcznego (3dekadowego) okresu kumulacji opadów" obrazujący dwa skrajne obrazy opadów w Płocku
 
Skrajna susza w Płocku, 30 czerwca 2021. 
 

 
Skrajne nawodnienie w Płocku 10 sierpnia 2021.
 

  
 

Minimalistyczne podsumowanie. 

 

W czasie suszy 2015-2020 odnotowaliśmy o 23% mniej opadów w stosunku do średniej z lat 1951-2014. Od roku 2015 odnotowaliśmy dwa, 24 i 34 miesięczne okresy suszy, w których 12 miesięczne opady wahały się w przedziałach od 60% do 80% normy. Jeśli nałożymy na to dane z prezentacji dr Sochockiej mówiące, że w obszarach zurbanizowanych tylko od 15% do 40% wody opadowej przechodzi do gleby, to mamy gwarantowane pustynnienie Płocka, nawet jakbyśmy sadzili od razu 100 letnie drzewa. Potrzebne są radykalne działania od wczoraj i niech nie będą to drzewka w doniczkach.

 

 

I co dalej?

Kusi ciekawość aby porównać opady Płocka z opadami innych miejsc w Polsce. 
 
 
 

Słowniczek:

 











30 września 2021

Zgony nadmiarowe, a może ponadnormatywne? Cz.2 zaglądamy w dane.

 
 
Po koniecznym wstępie spijamy frukta czyli zerkamy na dane i tu podaję bez budowania napięcia i dłużyzn.
 

Tabelka zgony nadmiarowe w Polsce: 


Poniżej tabelka zgonów dla danych miesięcznych:

 Proszę zwrócić uwagę, że średnia z kilku lat nie jest takim idealnym odniesieniem, bywają szczególnie od stycznia do marca miesiące wyraźnie "nadzgonowe". Nigdzie nie znalazłem jeszcze badań opisujących te anomalie. Proszę zobaczyć jak grudzień 2018, czy marzec 2017 pociągnęły średnią w górę, w efekcie zmniejszają zgony nadmiarowe. Z drugiej strony takie anomalie powtarzają się co jakiś czas i są poniekąd naturalne. Na szczęście tworzenie od zera takich zestawień pozwala wyłapać niuanse i umieścić je z tyłu głowy. Bardzo się hamuję by nie pisać o tych wszystkich niuansach na blogu.    
 

Poniżej tabelka zgonów zamieniona cudownie w wykres:

 


I jeszcze wykres zgonów w ujęciu tygodniowym.

 


Arkusze z tabelami i wykresami zwyczajowo już udostępniłem, link w cz.1.  

Czeka mnie jeszcze bój o dane z Płocka i udostępnienie szanownemu państwu płockich zgonów nadmiarowych. Cała prawda się wyświetli. 

29 września 2021

Zgony nadmiarowe, a może ponadnormatywne? Cz.1 ciut teorii.

Z posta dowiesz się:

  • jak liczyć zgony nadmiarowe,

  • skąd pobrać dane,

  • na koniec przyjrzymy się wykresowi

 

Link do arkusza który tu wykorzystuję.

Zaczęło się od ciekawości jak zawsze. Pozytywna ciekawość nie wiedzie do piekła, tylko do poszerzenia wiedzy. Ciekawość pytała jaki zasięg, jaką wielkość ma pandemia coronawirusa. Podawanie ilości zarażonych ma kilka niedostatków. Po pierwsze można testować ludzi z różną częstością, ludzie niekiedy sami unikają testów, ilość wykazanych mocno zależy od ustalanych standardów które kwalifikują do wykonania testu, a w Polsce z tym nie jest najciekawiej.

To co robić, jak ocenić tą pandemię opierając się na dostępnych powszechnie danych? Kusi zbadać jak zmieniła się ilość zgonów w pandemii. Zgony są różnie raportowane, Na szczęście od połowy 2015 roku mamy co tydzień podawaną ilość zgonów dla całej Polski, mamy też raporty miesięczne z dokładnością do województw i to powinno wystarczyć na początek.

 Liczba zgonów zarejestrowanych w Rejestrze Stanu Cywilnego.

No to klikamy, ściągamy ładujemy do tabelek. skoro mamy pełne dane z lat 2016 - 2019, to kusi żeby sie do nich odnieść. 

Zgony nadmiarowe to różnica między zgonami w okresie pandemii, a średnią w tym samym okresie z lat 2016 - 2019. Możemy porównywać tygodnie, miesiące a nawet lata.

Poniżej mamy załadowaną danymi tabelkę. Pierwsze dwie kolumny: nr tygodnia i data ostatniego dnia. To czy tydzień jest ostatnim starego roku czy pierwszym nowego roku precyzuje norma. Następnie cztery kolumny z danymi historycznymi, na niebiesko średnia z tychże.    


Teraz jeśli od kolumny różowej czyli bieżącej wratości odejmiemy kolumnę niebieską, to mamy zgony nadmiarowe W większości przypadków zgony nadmiarowe podaję w rozbiciu na covidowe i te pozostałe nazwałem je roboczo 'nadcovidowe'. Jeśli ktoś wymyśli lepsza nazwę proszę pisać. Te covidowe raportuje nam Ministerstwo Zdrowia w podziale na bezpośrednie i współistniejące, ale my traktujemy je całościowo jako covidowe w żółtej kolumnie. No i z grubsza wszystko. Oczywiście w miarę wygaszania pandemii, podział ten będzie się 'komplikował', o tym napiszę dalej, najprościej będzie tłumaczyć na przykładach.

Przyznam, że tabelki służą mi tylko do przygotowania wykresów, bo dopiero obrazki pobudzają moją wyobraźnię i ułatwiają porównywanie czegokolwiek. Na poniższym wykresie widzimy statystykę zgonów począwszy od tygodnia kończącego się 18 października 2020, do tygodnia kończącego się 25 kwietnia 2021. Kolor pomarańczowy i powyżej to w sumie zgony nadmiarowe. 


Jak pisałem, w miarę wygaszania pandemii sytuacja może się 'komplikować'. W tygodniach od 7 do 28 lutego średnia zgonów z lat ubiegłych powiększona o zgony covidowe przewyższyłaby zgony rzeczywiste. Poradziliśmy sobie w ten sposób, że na zielono zaznaczyliśmy część która jest 'wspólna' dla zgonów covidowych i średniej. W ten sposób słupek w całości oddaje ilość rzeczywistych zgonów w tygodniu. Rzeczywiste zgony covidowe to zielony + pomarańczowy, a rzeczywista średnia to niebieski + zielony. Amen. W przyszłości wystąpią jeszcze bardziej skomplikowane przypadki, ale od czego jest wyobraźnia.

Na początku podałem link do arkusza, w którym pracowicie liczę zgony w ujęciu miesięcznym i tygodniowym, odsyłam tam zainteresowanych detalami. W następnym odcinku pokażę wybrane dane. Czyli od części teoretycznej przejdziemy do danych.            

            


     

27 września 2021

Płock i powiat doganiają peleton cocidowy.

Dziennik covidowy 2021-09-27

Pomalutku ale z konsekwencją Płock i powiat dogoniły krajowy peleton covidowy. Poniżej tabelka okrojona dla przejrzystości z większej tabeli. W kolumnach od lewej data, ilość odnotowanych danego dnia zakażeń i ostatnie 4 kolumny to dla łatwego porównania ilość zakażeń na 100 tys. mieszkańców dla danego terytorium dla średniej z 7 dni. Średnia z 7 dni eliminuje nam wahania spowodowane dniami weekendowymi i i inne.     

27 września W Płocku i na Mazowszu mieliśmy wskaźnik w okolicy 2,4 zakażeń na 100 tys mieszkańców, a w Polsce i Powiecie Płockim odpowiednio 2,0 i 1,9.

Poniżej ta sama tabelka w postaci wykresu z dłuższym zasięgiem czasowym bo od dna obecnej fali czyli od 1 lipca.  



24 września 2021

4 pory roku. Czy aby na pewno 4?

Dowiesz się troszeczkę o koncepcjach pór roku opartych na sztywnych przedziałach czasowych i na temperaturze czyli klimatogenicznych. Wszystkie modele przetestujemy na temperaturach dobowych Płocka uśrednionych dla okresu 1951-2016.

 Zaczęło się tak niewinnie. Usiadłem do kompa żeby podsumować pogodowe lato w Płocku. No niestety znowu pojawiły się przeszkadzające myśli: ale jakie lato, znasz wiele formuł na określenie pór roku, którą wybrać i dlaczego? Gdy zgłębiałem astrologię i geomancję tybetańską odkryłem 9 różnych dat określających Nowy Rok i podobnie różnych definicji pór roku. Ludzie żyli z tym długo i szczęśliwie, co szkoła i klasztor to swoje terminy.

Opowiastka równie dobrze mogłaby się zacząć: złapał diabeł Polaka, Chińczyka, Rosjanina i Niemca i powiedział, że puści tego który wymyśli najlepszą formułę na określenie pór roku, pozostałych zaś w smole ugotuje razem z ... (tu wpisz osobę, która prosiła byś jutro odkurzył mieszkanie). 

To zaczynamy. Pamiętajcie, że pory roku to tylko koncepcja, nikt ich nie widział, nie dotknął. Mogą one obrać przeróżną formę, znam kraje gdzie pory roku dzieli się na deszczową i suchą zapominając o temperaturze, bo prawie całym rokiem jest +32 C +/- 2 C i to w dzień i w nocy, właśnie się tam wybieram na zesłanie.

Poniżej mamy wykres obrazujący średnią temperaturę dobową z 65 lat dla poszczególnych dni roku, nie wygładzałem. Minimum wypada na 24 stycznia i wynosi -2,7 C, zaś maksimum wypada na 3 sierpnia i wynosi 19 C.


 

Pory roku mamy dzięki temu, że Ziemia wykonuje mnóstwo przedziwnych ruchów cyklicznych, wokół Słońca, własnej osi i wile innych. Przyjmijmy, że dla pór roku dwa pierwsze są najważniejsze. Pochylenie osi obrotu w stosunku do elipsy, po której Ziemia wykonuje roczny obrót wokół Słońca sprawia, że nie jest nudno jak na Księżycu i prawdopodobnie, że w ogóle mamy warunki graniczne by zaistniało życie w znanej nam formie ... , jeszcze, bo robimy wszystko, żeby to zepsuć.


Kalendarzowe / astronomiczne pory roku.

Na początek obowiązująca w kraju nad Wisłą klasyka. Ktoś szukał twardych punktów astronomicznych dzielących rok równo i do tego będących kamieniami milowymi w tym galimatiasie. Znalazł bardzo dobrze, co pół roku mamy moment kiedy Słońce świeci idealnie prostopadle do równika i wtedy mamy początek jesieni i wiosny, także co pół roku Słońce maksymalnie oświetla jedną z półkul i wtedy mamy początek lata i zimy. Na dodatek wszystkie te momenty dzielą idealnie rok na czworo. Zatem skroiliśmy garniturek, teraz zakładamy go na temperaturowe ciało.               

Przyznam nie pasuje mi ten garnitur. Po pierwsze dobrze byłoby gdyby początek i koniec lata były zbliżone temperaturowo, a tu mamy początek lata +16,7 C, szczyt szczytów w +19,0 C, koniec lata 12,2 C, różnica 4,5 C. Podobnie zima taka niesymetryczna zaczyna się przy -0,9 C, dołek dołków w -2,7 C, kończy przy +2,6 C. Ewidentnie pory roku są opóźnione w stosunku do temperatury. Faktycznie temperaturowa zima zaczyna się w trakcie astronomicznej jesieni, temperaturowe lato zaczyna się gdy astronomiczna wiosna trwa w najlepsze itd. Koncepcja pór roku dobrze osadzana w astronomii, licho w meteorologii.   

    

Chińskie pory roku.

Chińska koncepcja pór roku oparta jest na tych samych datach astronomicznych. Tylko Chińczycy poniekąd bardziej logicznie założyli, że te punkty przesilenia będą wyznaczać środek pory roku. Zatem lato nie zaczyna się 22 czerwca, ale ma w tym dniu swoją kulminację czyli środek. takoż jak pozycja Słońca. Cudnie & logiczne, nieprawdaż?

I jeszcze drobny szczegół napomnę. Chińczycy nie uznają ostrego przejścia pomiędzy porami roku. Zostawiają sobie 9 dni przed i 9 dni po granicy pór roku, jako okres przejściowy tzw. 'dojo'. Jest to okres niezwykle istotny z punktu widzenia chińskiej medycyny i cyklu przemian, którego jeszcze nikt mi nie wytłumaczył tak bym zrozumiał jego istotę. Liczę, że kiedyś znajdę kogoś kto sam rozumie te przemiany i mi je wytłumaczy. Mam szczęście do mistrzów i nauczycieli, także spokojny jestem o przyszłość.      

No i jak leży chiński garniturek na płockim temperaturowym ciele? O ile miałem pretensje do dopasowania w poprzednim modelu, to ten powinienem skreślić i pominąć. Ale nie zrobię tego i pozachwycam się troszeczkę.

Po pierwsze widać, że i zima i lato kończą się w czasie przesilenia temperaturowego. Wiosna zaczyna się od razu po rocznym minimum temperatury, co oznacza  początek wzrostu temperatury, zaś początek jesieni następuje zaraz po maksimum temperatury czyli rozpoczyna jej spadki. Jak dla mnie, granice zima-wiosna i lato-jesień, to czas przemian, odwrócenie trendu. Zachwycony jestem.   

 

Meteorologiczne pory roku 

Wyciągamy z szafy kolejny garnitur, skrojony jest bardzo prosto. Opieramy się na naszym kalendarzu, każda pora roku to trzy kalendarzowe pełne miesiące. Zaczynamy: zima to grudzień, styczeń, luty; wiosna to marzec, kwiecień, maj, i tak do końca roku. 

Podział mi dosyć znajomy. Przypomniałem sobie, jak moja narzeczona z początkiem września opłakiwała lato i łapała jesienną handrę, po prostu w jej ojczyźnie dokładnie takie pory roku obowiązywały. Pamiętam nie tak dawną aferę podczas polskiej zimowej wyprawy w Himalaje. Miała się zakończyć jakimś zimowym wejściem na coś tam, a tu Rosjanin członek wyprawy ostatniego dnia lutego wyrwał się przed szereg i samowolnie bez pozwolenia ruszył na szczyt. Po prostu dla niego następnego dnia rozpoczynała się wiosna i już. Nikt jakoś nie komentował tego aspektu tego wybryku.         

Oniemiałem z zachwytu. Teraz już wiem czemu ten model został ochrzczony mianem 'meteorologiczne' pory roku. Zima prawie idealnie schowała się poniżej 0 C z obu stron. Podobnie lato prawie idealnie pokryło wartości powyżej +15 C. Cóż więcej potrzeba? Proszę pakować, płacę & biorę ten garnitur. Ma on jeszcze jedną zaletę, jest oparty na pełnych miesiącach zatem ławo go będzie statystycznie zestawiać obrabiać, bez zbędnych dodatkowych wyliczanek. Dane miesięczne są elegancko powyliczane w meteomodel.pl, można brać i zestawiać do woli.    

 

To teraz uwaga! Zmieniamy sposób patrzenia, nie szukamy przedziałów czasowych, tylko wyznaczamy zakresy temperatur dla określonej pory roku. 

 

Klimatogeniczne pory roku wg IMiGW

Poniższą tabelkę znalazłem w Wikipedii uszyłem wg niej garnitur na płocką temperaturę. Podział dosyć prosty co okrągłe 5 C, daje w sumie 8 pór roku. 


Ciut zima z przedzimiem się rozjechały na wydruku, ale nie będę tracił czasu na kopanie się z technologią.

Nowe pory roku oznaczyłem jaskrawymi kolorami i mamy przepiękny łowicki wzorek. Rzuca się podobieństwo do modelu meteorologicznego. Praktycznie to wiosna i jesień zostały rozbite na 3 pory każda. Z racji podobieństwa ten model też mi się bardzo podoba. Zachwyca, że opierając się na różnych granicach czasowej i temperatury otrzymaliśmy prawie identyczną strukturę pór roku.   


Zestawienie tabelaryczne różnych modeli pór roku

Literat zamęczył by was tysiącem słów aby opisać różne modele pór roku, Ja jestem wyrozumiały i zawarłem wszystko w poniższej tabeli.

 

Fenologiczne pory roku.

Pominąłem i teraz nadrabiam niezwykle ciekawą klasyfikację pór roku. Zrobiłem to świadomie lub nieświadomie, bo nie obejrzymy jej w świetle danych z Płocka. Nigdzie nie spotkałem opisów fenologicznych zebranych w Płocku.

Płock to bardzo słabo opomiarawane miasto. Ludzie tu prawie  nie interesują się niczym poza piłkami kopaną & ręczną, foodrackami i kabaretami tvp. Ratusz też nas nie darzy danymi. Dla urzędnika sporządzić proste zestawienie to gehenna, bo nie ma odpowiednich narzędzi dostępnych zazwyczaj w każdym cywilizowanym kraju. Cyfrowo zarząd miasta jest mało ogarnięty.

 
Zatem dla formalności podaję za Wikipedią klasyfikację fenologicznych pór roku.  
  • początek wiosny – początek topnienia śniegu; kwitnienie: leszczyna, wierzba iwa, przylaszczka
  • wczesna wiosna – kwitnienie: mniszek lekarski, czeremcha zwyczajna; pojawienie się liści: kasztanowiec zwyczajny, brzoza brodawkowata
  • pełnia wiosny – zazielenienie się lasu liściastego; kwitnienie: kasztanowiec zwyczajny, bez
  • wczesne lato – kwitnienie: bez lekarski, żyto ozime
  • lato – kwitnienie: lipa; dojrzewanie: bez lekarski, jarząb pospolity
  • wczesna jesień – kwitnienie: wrzos zwyczajny; dojrzewanie: kasztanowiec zwyczajny, borówka brusznica
  • jesień – zmiana barwy i opadanie liści
  • zima – okres spoczynku roślin – przerwa w wegetacji.

 

Słowniczek:

dojo 1

dojo 2

pory roku

Wiosna, lato, jesień zima ... i wiosna. 

 

W następnym odcinku zaczną się schody bo będziemy naciągać garnitur nie na dane uśrednione z wielu lat, tylko na dane z ostatnich 12 miesięcy, może nie być tak gładko.   


23 września 2021

Polska 'drugą Japonią'? Tak, ale ... covidowo.

Dziennik covidowy 2021-09-23.

Ciekaw położenia moich znajomych w Azji i sytuacji covidowej w trakcie igrzysk olimpijskich, dodałem do wykresu Japonię i tak na nim wisi do dzisiaj. Od kilku tygodni nasuwa się gorzka ironia, że zaraz będziemy 'drugą Japonią', a nawet ją prześcigniemy.   

Arkusze i źródła danych.

 

Zakażenia covidowe

Mozolnie acz konsekwentnie od początku lipca buduje nam się kolejna fala pandemii i patrząc na zachowania rządu i rodaków nie można wątpić w jej powodzenie i sukces. Coraz częstsze pokasływania w miejscach publicznych nie napawają optymizmem. Pozostaje tylko pytanie - jak wysoko zajedziemy w obecnej fali?


Zbliżenie na obecną falę. Płock dzisiaj z 8 zakażeniami dołączył do średniej krajowej i wojewódzkiej nowych zakażeń. Bardzo nieregularnie mniej więcej raz w tygodniu ktoś dorzuca te płockie zakażenia do statystyk, ciekawe z czego to wynika?


 

Zgony covidowe

Minister Zdrowia wczoraj mówił, że 99,1 % zakażonych to osoby niezaszczepione, podobnie według niego wyglądają statystyki zgonów. Płock w poprzedniej fali covidowej odnotował niepokojąco wysoką ilość zgonów w stosunku do ludności. W normalnej sytuacji taka anomalia jest traktowana jako epidemia i badane są jej przyczyny tak by zaradzić sytuacji. Ale u nas kto przejmie się epidemią w pandemii?    



Mamy pewną nieciągłość w danych. Otóż przez bałagan w państwie oraz z głową & ciężko pracujących społeczników patrz Marcin Rogalski mamy od 24 listopada 2020 zmieniony rządowy system raportowania covidowego. Mieliśmy szczęście w nieszczęściu bo do 23 listopada dane z Płocka i Powiatu Płockiego były raportowane wspólnie, od 24 listopada te dane są rozdzielone, stąd widoczne cezury czasowe na naszych wykresach.

Zatem jeszcze jedno spojrzenie na zakażenia od początku pandemii dla Płocka i Powiatu ujętych wspólnie.


    

20 września 2021

Sentinel znaczy strażnik.

Zamierzałem na tym blogu opisać metody pozwalające monitorować środowisko, a tu od razu życie przyniosło nam case study. Znaczy technologia sprawdza się w boju. Kosmos w służbie przyrody.

 

Odsłona pierwsza.

Zaczęło się tak niewinnie, jedna fota na facebooku 


Fota jak fota, osiedla jak osiedla. Ale zaraz zaraz, widać jar jakiejś rzeczki, jak nic Rosicy, bo całość choć moja znajomość Płocka kończy się na Rogatkach z każdej strony, całość wygląda na Podolszyce. I tu już rodzi się we mnie poruszenie, bo przecież biliśmy się o obszar ochronny tego jaru. Pamiętny czarny dzień płockiego samorządu, gdy radni rządzącej koalicji nie chcieli debaty społecznej i pomniejszyli jego obszar.

Szybkie googlowanie Zielona Sadyba Płock i wiemy już więcej. Ale dalej coś wygląda dziwnie, ta inwestycja podchodzi prawie do samej Rosicy. Sprawdźmy zatem jak się sprawy mają, oczywiście najlepiej za pomocą Q-GISa.

No to tworzymy:

Fotografia została zrobiona z północy na południe, czyli 'patrzyła od góry' na nasze mapki. Zobrazowania satelitarne na 9 września 2021, idealnie bezchmurne niebo nad Płockiem było.  

 

Odsłona druga.

Na początek co miałem pod ręką, wskaźnik dobrze rozróżniający zielonozę od betonozy, czyli jak definiuje EO Browser:

"Miejski Kompozyt Fałszywego Koloru, który służy do wyraźniejszej wizualizacji obszarów zurbanizowanych. Roślinność jest widoczna w odcieniach zieleni, a obszary zurbanizowane reprezentowane są przez biel, szarość lub fiolet. Gleby, piasek i minerały są ukazywane w różnorodnych kolorach".

Dodam jeszcze, że pracuję na ogólnodostępnych danych, które ukazują odwzorowanie o rozdzielczości 10 x 10 metra. Można komercyjnie kupować zobrazowania o dokładności kilka centymetrów.    

Na powyższym zobrazowaniu widzimy wyraźnie, że obszar zurbanizowany kolor niebieski wszedł w Obszar Ochronny Jaru wypierając zapewne zieleń.

 

Odsłona trzecia.

Wypada spojrzeć na to samo tylko na tle widma widzialnego, czyli zwykłej foty z satelity. Widać wyraźnie na biało nowy budynek, którego jeszcze nie naniesiono na OSM, wyraźnie stoi przy samej granicy obszaru chronionego, to ten pierwszy z lewej widoczny na focie facebookowej.  

 

Odsłona Czwarta.  

Zobrazowanie z Geoserwis GDOŚ, od tego w zasadzie można było zacząć i na tym zakończyć. Jednakowoż co się nabiegaliśmy to nas wzmocni, a i dramaturgia rosła 'just in time'. Poniższe zobrazowanie granicy obszaru chronionego zaznaczony kolorem yellow bahama przezroczysty na tle ortofotomapy rozstrzyga wszystko w temacie 'granice obszaru chronionego vs inwestycja'.

Położenie i przebieg granic Zespołu w postaci wykazu współrzędnych punktów załamania granicy, w układzie współrzędnych prostokątnych płaskich 2000 pas 7 określa załącznik nr 1 z uchwały nr 459/XXVII/2021 Rady Miasta Płocka z dnia 28 stycznia 2021 r. w sprawie Zespołu Przyrodniczo-Krajobrazowego Jaru Rzeki Rosicy w Płocku.

Opis w Rejestrze Form Ochronny Przyrody jasno mówi, że granice na mapce są jak najbardziej zaktualizowane: "Położenie i przebieg granic Zespołu w postaci wykazu współrzędnych punktów załamania granicy, w układzie współrzędnych prostokątnych płaskich 2000 pas 7 określa załącznik nr 1 z uchwały nr 459/XXVII/2021 Rady Miasta Płocka z dnia 28 stycznia 2021 r. w sprawie Zespołu Przyrodniczo-Krajobrazowego Jaru Rzeki Rosicy w Płocku."

 

Qué vendrá?

Teraz trzeba sprawdzić czy to wszystko dzieje się zgodnie z prawem. Jeśli tak to obszary ochronne są swego rodzaju fikcją i za 50 lat Rosica stanie się zwykłym rowem, być może wybetonowanym? 

19 września 2021

Zgony covidowe a wyszczepialność. Czy widać już efekty w Polsce? 2021-09-19

Rzecz jasna wolałbym mieć dane w postaci jeszcze jednej kolumny przy zgonach covidowych mówiącej o zaszczepieniu, jednak państwo z kartonu nas takowymi nie raczy. Zatem inna ciekawa bardzo szybka analiza na dzień 18 stycznia 2021. Zestawiłem zgony z ostatnich 7 dni z wyszczepialnością w poszczególnych województwach.

Dane do wyliczeń najszybciej można pobrać z arkuszy Michała Rogalskiego i spółki: COVID-19 w Polsce: Archiwum danych powiatowych MZ , COVID-19 w Polsce - Szczepienia 

 

Na dzień dzisiejszy 5% różnicy w wyszczepialności to 1 zgon tygodniowo na milion mieszkańców, czyli ok 38 zgonów tygodniowo w całej Polsce. Oczywiście wartość ta będzie dramatycznie zmieniać się wraz z rozwojem obecnej fali pandemii. 

 
Zależność pomiędzy ilością zgonów covidowych a zaszczepieniem w poszczególnych województwach.
 
Procent całkowitych wyszczepień w poszczególnych województwach

 
Zgony z 7 dni w przeliczeniu na 1 mln. mieszkańców w poszczególnych województwach

 
 
Słowo 'wyszcepialność' jakoś mnie uwiera, trzeba lepsze wymyślić.

15 września 2021

Ułatwienia dla czytających.

  • Jeśli w poście pojawią się liczby, to na samym początku podaję link do arkusza źródłowego z wyliczeniami. W zasadzie to przeglądając arkusz nie trzeba już czytać opisu na blogu.
  • Wszystkie wykresy, arkusze, tabele zamieszczam jako foty, które z racji małego rozmiaru są mało czytelne. Dlatego należy kliknąć w link do źródła lub w fotę by ją powiększyć. Link jest wartościowszy, bo ukazuje dane zaktualizowane i ogólnie źródło jest śliczne & estetyczne.
  • Blog jest pisany tak by był zarazem instrukcją dla tych, którzy zechcą robić podobne analizy, dajmy na to dla swojej miejscowości.
  • Zaciekawionym podaję kontakt przez facebook lub trinle33@gmail.com .
  • Prawie wszystko począwszy od arkuszy do samego bloga oparte jest o samoobsługową, darmową i bezproblemowa technologię google, także czasami jest coś za coś.  
  • Wszystkie wpisy są ometkowane, zwymiarowane w celu łatwiejszego wyszukiwania i poruszania się po blogu, co uwidoczni się w miarę przybywających wpisów.
  • Pamiętaj, pomimo ponurych wniosków z analiz, uśmiech przede wszystkim.

Płock po nawałnicach w lipcu 2021

 

 

14 września 2021

Jaki jest obecny 'rok temperaturowy' w Płocku: ciepły, zimny, a może normalny? Średnia temperatura dobowa. (cz.1)

Link do omawianego arkusza

W dzisiejszym odcinku dowiesz się: skąd pobierać dobowe dane pogodowe, że: skrajności są medialne ale nie pokazują obiektywnego obrazu, trzeba liczyć średnie, anomalie nie gryzą dają się oswoić i że mamy dosyć ciepły rok. 

Mówimy o bieżącym roku, który zaczął się 1 stycznia 2021 i skończy się 31 grudnia 2021. To ważne ustalić dokładnie o czym mowa, bo może ktoś mieć na myśli ostatnie 365 dni i też to będzie rok.

Temperatura rzecz względna i tajemnicza, trudno ją pojąć, no ale do rzeczy, spróbujmy odpowiedzieć na tytułowe pytanie.

Jesteśmy w tym szczęśliwym położeniu, że w Płocku-Trzepowie usytuowane jest obserwatorium, stacja meteo IMGW, która mierzy, zlicza i wysyła co godzinę paczkę pomiarów. Temperatur mierzy wiele rodzajów myślę, że najlepiej wziąć pod lupę średniodobową, żadna inna nie do tak obiektywnego obrazu. Ludzie pasjonują się maksami minimami, ale to tylko jeden punkt w ciągu dnia i bazowanie na nim może być zwodnicze. Dokładnie nie wiem jak IMGW liczy średnią, może sumuje pomiary godzinowe i wyciąga średnią, a może robi to z większą lub mniejszą częstotliwością?

Mamy to szczęście , że człowiek prowadzący blog meteomodel.pl systematyzuje i udostępnia wiele danych, które IMGW zebrał od 1951 roku. Jeśli miałbym porównywać to jest to równie zacna , ale o wiele większa robotą jaką robił Michał Rogalski raportując sytuację covidową w Polsce. I tak na początek przyjrzymy się  raportowi, z którego zasilimy nasze dane o Płocku.

Fragment raportu do pobrania z bloga meteomodel.pl        

Raport dzień po dniu w 27 kolumnach opisuje nam pogodę. Dzisiaj zajmiemy się temperaturą średnią dobową czyli dwóm kolumnom z literką 't'. Temperaturę średnią dobową już mniej więcej intuicyjnie i matematycznie rozumiemy, a co kryje sie pod słowem Anomalie? Anomalie to najprościej różnice lub odchylenia od stanu przyjętego za średni, przeciętny, normalny. 

Jeśli przyjrzymy się opisowi raportu to szybko wyczytamy, że w naszym przypadku porównujemy dane do średniej z okresu 1951-2016. Czytamy z pierwszego wiersza z danymi, że 16-tego sierpnia, średnia dobowa temperatura wynosiła 21.9 C, zaś anomalia tej temperatury wynosi 4,1 C. Oznacza to dokładnie, że procesor wyliczył średnią dobowych temperatur ze wszystkich 16-tych sierpni od 1951 do 1916 roku, porównał z 21.9 C i okazuje się że jest ona wyższa o 4.1 C od tej wyliczonej średniej. 

Anomaliami będziemy posługiwać się bardzo często. Ważne jest wiedzieć do jakiego okresu nas anomalia porównuje. To anomalie często będą nam mówiły obiektywnie jak jest, ciepło, zimno, czy może gdzieś po środku. Bardzo często wszystkie pojęcia kiedyś przyjęte z obcych języków ciut nas wprowadzają w błąd. Anomalia kojarzy się z czymś odmiennym, innym, ciut niepokoi, a to tylko zwykłe odchylenie od normy.

Inny procesor wykonał nam pieczołowicie wykres, na którym widzimy na żółto narysowaną średnią temperaturę dobową z lat 1951-2016 dla każdego dnia w roku, na zielono jest narysowana temperatura dobowa dla każdego dnia w 2021 roku. Zatem obiektywnie przyjmujemy, że gdy jesteśmy powyżej żółtej linii to jest ciepło, poniżej jest zimno.

Temperatura dobowa dla Płocka   


Skoro znamy anomalię dla każdego dnia, to możemy policzyć średnią dla dowolnego okresu. Zatem 14 września średnia wszystkich dobowych anomalii 2021 roku wynosi +0.5 C w porównaniu ze średnią z lat 1951-2016. Mamy zatem ciepły rok.

Wartość naszej żółtej linii czyli średniej okresu bazowego, referencyjnego, odniesienia, itp. wyliczyłem z danych. Temperatura odjąć jej anomalia i otrzymujemy średnią.

 

To teraz do średniej temperatury dobowej dołożymy temperaturę minimalną i maksymalną. Przy takiej ilości detali lepiej będzie oglądać wykres w arkuszu kalkulacyjnym, staram się zawsze podać link, jeśli zapomnę proszę pisać.

Temperatury: średnia. maksymalna i minimalna dla Płocka w 2021.      


 

W następnym odcinku spojrzymy na anomalie temperatury w rónżych ujęciach i okresach, raczej krótkich, w dalszych odcinkach spróbujemy wyłowić trendy zmiany klimatu.

Nie pracowałem jeszcze nad formą i wyglądem bloga, sukcesywnie będę go rzeźbił. 

        
   

Gniazda on-line

Bielik Durbē Bocian Bohuslavice ,  Kirchzarten , Pyryatynskyi NP , Ságvár , Ustroń Bogatka Niemcy Jastrząb pospolity   Modraszka Rec...